Mija czas

Tak wiele już upłynęło jednak wciąż zbyt mało żeby przestać. Tęsknić, myśleć, uciekać. Tyle się dzieje. Czasem trochę radości, często dużo smutku. Nauczyłam się znowu żyć. Potrafię wyjść, uśmiechnąć się, pogadać bez ciężaru wyrzutów sumienia, że żyje, że jem, że pójdę tam gdzie muzyka, taniec, śmiech, że sobie coś kupię, że się pomaluję i założę kolorową bluzkę. Jak można się zapętlić we własnym cierpieniu, w karaniu siebie za każdy gest idący w stronę życia. Dziś już potrafię to wszystko zrobić i nie boję się. Bo wiem, że jesteś. Nie obok, a w moim sercu. Czy płaczę czy się śmieję. Dałam sobie prawo zjeść batona, zamówić obiad i pójść do kosmetyczki. Założyć sukienkę i ładnie wyglądać. Bo mam prawo żyć. Mimo wszystko kochanie to zycie nie jest takie jakie powinno. Pewnie wiesz, ale nie jestem szczęśliwa. I naprawdę nie raz zastanawiam się czy kiedykolwiek będę.

 

 

Kocham Cię.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Mija czas

  1. ~jacek pisze:

    Cześć,
    cholernie trudny blog, szczególnie dla tych którzy wiedzą co przeszłaś. Sam próbuje w jakiś sposób poradzić sobie z życiem 2 miesiące i 6 dni po stracie mojej ukochanej. Odeszła gdy miała 26 lat po latach walki z nowotworem. Najtrudniej dotrwać do końca dnia. Życie traci cel i nie bardzo wiadomo co jeszcze człowiek robi na tym świecie. Tego dnia oboje zmarliśmy, ona trafiła do raju, ja pozostałem w piekle. Gdybyś miała ochotę napisać jak poradziłaś sobie z pierwszymi miesiącami, byłbym bardzo wdzięczny.
    Pozdrawiam, Jacek.

  2. ~Agata pisze:

    Przeczytałam Twojego bloga już chyba ze trzy razy, każdy z nich skończył się wodospadem łez. Jesteś niesamowita. Trafiłam tu przypadkiem, a teraz nie przestaje o Was myśleć. Życzę Ci szczęścia z całego serca, nie jestem w stanie nawet wyobrazić sobie Twojego cierpienia, ale wierzę że On jest i zawsze będzie gdzieś przy Tobie! Serce z czasem przyzwyczaja się do innego życia, ale nigdy nie zapomina… A jego serce żyje w Tobie. Dziękuję Ci za to, że otworzyłaś mi oczy.

    • ane.ja pisze:

      Dziękuję za to, że mi to napisałaś. To dla mnie ważne, że jest gdzieś ktoś, kto tak mocno wczuwa się w moja sytuacje i życzy mi dobrze.
      Pozdrawiam serdcznie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>