Mija czas

Tak wiele już upłynęło jednak wciąż zbyt mało żeby przestać. Tęsknić, myśleć, uciekać. Tyle się dzieje. Czasem trochę radości, często dużo smutku. Nauczyłam się znowu żyć. Potrafię wyjść, uśmiechnąć się, pogadać bez ciężaru wyrzutów sumienia, że żyje, że jem, że pójdę tam gdzie muzyka, taniec, śmiech, że sobie coś kupię, że się pomaluję i założę kolorową bluzkę. Jak można się zapętlić we własnym cierpieniu, w karaniu siebie za każdy gest idący w stronę życia. Dziś już potrafię to wszystko zrobić i nie boję się. Bo wiem, że jesteś. Nie obok, a w moim sercu. Czy płaczę czy się śmieję. Dałam sobie prawo zjeść batona, zamówić obiad i pójść do kosmetyczki. Założyć sukienkę i ładnie wyglądać. Bo mam prawo żyć. Mimo wszystko kochanie to zycie nie jest takie jakie powinno. Pewnie wiesz, ale nie jestem szczęśliwa. I naprawdę nie raz zastanawiam się czy kiedykolwiek będę.

 

 

Kocham Cię.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>